W latach 2014-2016 głównym źródłem finansowania działalności kampanii HejtStop były środki otrzymane z puli programu Obywatele dla Demokracji, finansowanego z Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego, których dysponentem w Polsce była Fundacja im. Stefana Batorego w partnerstwie z Polską Fundacją Dzieci i Młodzieży.

Fundacja im. Stefana Batorego wydała w tej sprawie oświadczenie, do którego lektury zachęcamy.

Z naszej strony pozwolimy się odnieść do sprawy z perspektywy prowadzonej przez nas kampanii.

W naszej działalności nie opieramy się o „wąskie rozumienie” pojęcia dyskryminacji czy mowy nienawiści. Odwołujemy się do definicji przyjętej przez Radę Europy, uwzględniającej wszelkie formy wypowiedzi, które szerzą, propagują lub usprawiedliwiają nienawiść rasową, ksenofobię, antysemityzm oraz inne formy nienawiści bazujące na nietolerancji.
Definicja ta nie powstała w próżni. Rasizm, skrajny nacjonalizm i nienawiść na tle etnicznym doprowadziły w XX wieku do śmierci milionów osób. Wszędzie mogło się to wydarzyć dzięki przyzwoleniu na pewne formy ekspresji, usprawiedliwiające stosowanie przemocy wobec przedstawicieli innych grup. Dzisiaj w Polsce widzimy niepokojące objawy wzrostu przemocy motywowanej uprzedzeniami na tle rasy, orientacji seksualnej, narodowości i religii.
Naszą wspólną odpowiedzialnością, jako społeczeństwa, jest niedopuszczenie, aby przemoc eskalowała na kolejny poziom.
Wyszczególnienie grup najbardziej narażonych na mowę nienawiści nie zostało przyjęte, jak sugerują autorzy raportu Ordo Iuris, apriorycznie, na użytek określonego założenia – wydaje się raczej, że na potrzeby ideologicznego uzasadnienia zostały dobrane przykłady grup takich jak „praktykujący chrześcijanie, rodziny wielodzietne, małżeństwa” – w przypadku których można zapewne znaleźć pojedyncze wypowiedzi mające charakter krzywdzący i zasługujący na sprzeciw (sami zresztą, ilekroć się z takimi przejawami spotkamy, informujemy o tym), z analizy istniejących danych nie wynika jednak aby problem miał charakter systemowy czy prowadził do wykluczania przedstawicieli tych grup z życia publicznego.
Pamiętajmy bowiem, że problem uprzedzeń i mowy nienawiści to nie jest kwestia tego, że ktoś powie coś obraźliwego a ktoś inny poczuje się zażenowany i machnie ręką. To codzienne dramaty – w rodzinie, środowisku rówieśniczym, miejscu pracy. Strach przed przemocą sprawia, że niektóre osoby wycofują się z przestrzeni publicznej. Szukanie przejawów „odwróconego rasizmu” czy innych tego typu pojęć to działanie typowe dla przedstawicieli grup uprzywilejowanych, które niestety nie zawsze są w stanie zrozumieć, że istnieją osoby doświadczające znacznie poważniejszych problemów od tych, które znane są tym osobom z autopsji.
Kampania HejtStop została zdefiniowana jako poświęcona „mniejszościom narodowym, etnicznym, seksualnym”. Działalność w tych obszarach jest niewątpliwie ważna i przedstawiciele mniejszości są bardziej narażeni na przestępstwa z nienawiści. Sprowadzanie tematu mowy nienawiści i przestępstw z nienawiści jedynie do problemu grup, których przedstawiciele są jego bezpośrednimi ofiarami, świadczy o niezrozumieniu problemu. Społeczeństwo wolne od nienawiści znajduje się w interesie nas wszystkich. Żywienie się nastrojami wykluczającymi, poszukiwanie wrogów i usprawiedliwianie przemocy prowadzi do sytuacji, gdy społeczne konflikty stają się normą, a wszystkim nam brakuje elementarnej płaszczyzny porozumienia.