Usuwanie hejtów na własną rękę

Podstawową sprawą o którą powinniśmy zadbać w przypadku samodzielnego usuwania hejtów z murów jest zgoda właściciela nieruchomości. Samowolne zamalowywanie obraźliwych haseł bez zezwolenia może zostać potraktowane jako działanie niezgodne z prawem, naruszające własność prywatną. Będzie to miało miejsce, w przypadku, gdy usunięcie nachalnego napisu zostanie przeprowadzone w sposób odbiegający od oczekiwań zarządcy budynku. Problemem może być dobór odpowiednich środków (kolor lub rodzaj farby) jak i sam sposób likwidacji napisów, a tym samym potraktowanie naszej pracy jako uszkodzenie mienia.

Zgodnie z art. 124 Kodeksu Wykroczeń, osoba która umyślnie niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku cudzą rzecz, jeżeli szkoda nie przekracza ¼ minimalnego wynagrodzenia (w 2015 roku czwarta część tego wynagrodzenia wynosi 437,50 zł) podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny, która może zostać wymierzona w wysokości od 20 do 5000 zł. Dodatkowo, w razie popełnienia tego wykroczenia, Sąd może orzec obowiązek zapłaty równowartości wyrządzonej szkody lub obowiązek przywrócenia do stanu poprzedniego. Wykroczenie to ścigane jest na żądanie pokrzywdzonego.

W sytuacji, gdy wartość szkody przekroczy kwotę 437,50 zł, czyn ten jest przestępstwem określonym w art. 288 §1 Kodeksu Karnego zagrożonym karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Podobnie jak powyżej, przestępstwo opisane w art. 288 §1 Kodeksu Karnego ścigane jest na wniosek pokrzywdzonego.

Należy pamiętać, że oprócz odpowiedzialności karnej, również odpowiedzialność cywilna za czyn niedozwolony. Zgodnie z art. 415 Kodeksu Cywilnego kto ze swej winy wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.

Podsumowując, każdorazowa samodzielna akcja usuwania hejtów powinna być konsultowana z właścicielem nieruchomości. Działanie bez takiego porozumienia, może skutkować zarówno odpowiedzialnością karną, jak i cywilną.